PRZYGODA....

                Spójrzcie, to ten sam nawiedzony! Zupełnie ten sam co rok temu. Będzie przekonywał, tych co są już przekonani? Co nam powiesz kolego w tym roku? Czym nas zaskoczysz? Przecież znowu piosenki, znowu miasto Brzeg, znowu język angielski? Co tym razem?

Powiem wam... Kiedyś grałem na gitarze...Próbowałem naśladować moich bohaterów - Fisha, Bono, paru Bluesmanów, paru grunge’owców ... chodziłem do szkoły, wystarczała piwnica w kupionym przez rodziców kumpla budynku po Armii Radzieckiej. Radio “amator 2B” zastępowało wzmacniacz; gitara “Melodia 2” kupiona od Arka za ówczesne 50 złotych razem ze strunami (szlachetne “presto”, nikt się nie dowie jak bolicie...), organy “Unitra B12” w których większość klawiszy brzmiała czysto, podrabiając nieudolnie brzmienie Hammonda - kupione za kolejne 50 złotych. To Wam powiem na rozpoczęcie VIII Festiwalu Piosenki Angielskiej. Powiem Wam jak się świetnie grało na studniówce i po maturze, jak próbowaliśmy nieudolnie kontynuować nasze granie na studiach, ale po trosze się rozpadało. Lecz wierzcie mi było naprawdę świetnie. Grało się oprócz swoich “kompozycji” standardy, ale wcale nie z dogorywających festiwali Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, i Żołnierskiej z Kołobrzegu, nawet nie ze skandalizującego Jarocina. Grało się to czego się słuchało. Połowy słów nie rozumieliśmy, spisywaliśmy mozolnie z kasety, na wyczucie. Szałem były książeczki z kiepskimi literacko tłumaczeniami tekstów różnych zespołów - w każdym sklepie muzycznym, w których królowały naonczas kasety pirackie - 10 razy tańsze od obecnych. Dzisiaj piszę wstęp do folderu festiwalu, który rozrósł się z niczego. Może to taka brzeska specjalność - creatio ad nihilo - robienie czegoś z niczego.

Zapytacie jaki jest związek pomiędzy radiem “Amator 2B”, względnie rozbebeszonym adapterem “Balbina” robiącym za wzmacniacz basowy - a tym, że piszę wstęp do festiwalowego folderu? Taki, że tamto - to była przygoda, której nic nie unieważni. Nikt z nas nie zrobił w muzyce kariery - że perkusista jest w Wyższej Szkole Morskiej, basista jest operatorem sieci pewnej renomowanej firmy kurierskiej, jeden gitarzysta robi doktorat z rytmów fazowych serca i właśnie się dowiedział, że z powodów obiektywnych musi żmudnie zbierać dane od nowa, a drugi gitarzysta pisuje czasem jakieś teksty literackie i trochę się pałęta po świecie. Ale tej przygody nam nikt nie zabierze. Dla większości uczestników kolejny festiwal w Brzegu nie będzie wstępem do kariery, najwyżej przygodą. Kariery robią jednostki. Ale życzę wszystkim, żeby muzyka, festiwal, chwytanie chociażby poprzez piosenki w obcym(?) języku odmiennego spojrzenia na rzeczywistość, fragmentów cudzej świadomości - żeby to wszystko pozostało przygodą. Taką przygodą, której wartości nie wyznacza taki lubi inny werdykt jury (siłą rzeczy musi być wybiórczy - ma wyróżniać - nie równać!). Taką przygodą której miarą staje się to że jest. Bo przecież tak niewiele trzeba by nic się nie stało - a jednak coś jest.

            Radosław Wiśniewski

Wyróżnienia dla FPA

 zlota spinkaPro Publico Bono-logoPro Publico Bono-logo                      Opoliensi Arte Laureato

PARTNERZY:

 

 

     Brzeg-logoLO2-logo

logo BCK

PATRONAT MEDIALNY:

 

 

logo3 tvp3 Opole 

 

logo RWK logo prw